Co jest w tym filmie i kiedy — zanim go obejrzysz.
Masz przed sobą czterdzieści minut i nie wiesz, czy warto, ani które cztery minuty są tymi ważnymi. KeyParts rozkłada film na sekcje z czasami, pisze, co w każdej pada, i pozwala skoczyć prosto tam.
Jak to działa
- Transkrypt czyta przeglądarka. Rozszerzenie wyciąga napisy z panelu transkrypcji YouTube'a — u Ciebie, na Twoim łączu, w Twojej sesji. Serwer nigdy nie rozmawia z YouTube.
- Na serwer idzie sam tekst. Model dzieli go na sekcje tematyczne i opisuje, co konkretnie w każdej pada.
- Panel pokazuje film do skali. Pasek z długościami sekcji, lista z czasami, kliknięcie przewija odtwarzacz. Fragmenty warte obejrzenia są oznaczone.
Czego nie robi
- Nie ogląda za Ciebie feedu ani nie liczy niczego z góry. Liczy tylko ten film, który wskażesz.
- Nie wysyła obrazu ani dźwięku. Tylko tekst napisów, które YouTube i tak wyświetla.
- Nie buduje Twojego profilu z tego, co oglądasz. Profil piszesz sam i możesz go edytować.
Prywatność w jednym akapicie
Rozszerzenie prosi o dostęp do dwóch adresów: YouTube'a, żeby przeczytać transkrypt, i tego serwera, żeby zapytać model. Nie ma dostępu do historii przeglądania, zakładek ani innych kart. Na serwerze zostaje identyfikator filmu, jego tytuł, wynik i liczba zużytych tokenów — po to, żeby drugi raz nie płacić za ten sam film. Szczegóły są w polityce prywatności, razem z tym, komu te dane są przekazywane i dlaczego.
Instalacja
Rozszerzenia nie ma jeszcze w Chrome Web Store. Na razie
ładuje się je rozpakowane: chrome://extensions → tryb
dewelopera → Załaduj rozpakowane. Do działania potrzebny jest adres
backendu i token.
Projekt jest w budowie i używam go sam. Jeśli trafiłeś tu przypadkiem i chcesz spróbować — nie ma jeszcze jak się zapisać, i nie udaję, że jest.